Ja dzisiaj nie czuję się może najlepiej (dopadło mnie przeziębienie!), ale przyznam nieskromnie, że to piękne uczucie obudzić się bez bólu głowy :) Ja tegorocznego Sylwestra spędziłam w łóżku, pod kocem z herbatą z miodem, ale jednocześnie ten czas umilał mi Sylwester z Dwójką! Przyznam szczerze, że scena mnie oczarowała, a pan Zenon Martyniuk sprawił, że o mało co nie wstałam i nie zaczęłam tańczyć!
O północy napiłam się z Rodzicami szampana Piccollo, obejrzałam przepiękne fajerwerki za oknem i niedługo potem położyłam się spać. Jaki był więc ten miniony rok? Szczerze powiedziawszy nie umiem określić go mianem DOBREGO/ZŁEGO. Przyniósł zarówno wiele pozytywnych zdarzeń, jak i wiele przykrych, mogłabym nawet rzec bardzo bolących wydarzeń. W 2016 roku udało mi się obronić pracę dyplomową, dostać się na studia magisterskie, podyplomowe, a także otrzymalam stypendium naukowe. Pieniądze są tu najmniej istotne, po prostu wraz z tym otrzymałam chyba największą satysfakcję w życiu! Jestem z siebie dumna, że udało mi się tyle osiągnąć w zaledwie rok czasu. Udało mi się zapoznać instagramowe koleżanki, zbudować piękne relacje, o które w tym roku mam zamiar dbać. Pozwolił mi też na spędzanie czasu z rodziną, co uważam, za największą zaletę tego roku. Niestety nie zawsze bywało tak kolorowo. W 2016 straciłam swoją jedną z dwóch ukochanych przyjaciółek, nie brakowało także rozczarowań, a i pojawiły się problemy ze zdrowiem. Czy jest to powód do tego, aby skreślić cały 2016 rok? Absolutnie nie. Rok jak każdy poprzedni czegoś nauczył, przed czymś mnie ostrzegł, a także dokopał mi do tyłka. Wierzę jednak, że wszystko co się wydarzyło musiało wydarzyć się w jakimś określonym celu.
Czego chciałabym życzyć sobie na ten Nowy Rok? Chciałabym być jeszcze bardziej sumienna, cierpliwa i wychodzić na przeciw szansom, jakie daje mi życie. Nie bać się, nie analizować i spróbować żyć chwilą. Spotkać miłość życia, albo przeżyć szalone miłosne uniesienia. Nie zaniedbywać przyjaźni, dawać odczuć moim bliskim jak bardzo ich kocham i jak bardzo jestem wdzięczna, że są przy mnie. A najbardziej z tego wszystkiego potrzebuję dla siebie i rodziny zdrówka i mam nadzieję, że nie będzie nas opuszczać w tym Nowym Roku.
A Wam życzę, abyście zawsze stawiali dobro na pierwszym miejscu, nigdy się nie poddawali i zawsze dążyli do wyznaczonych sobie celów. Kochajcie się, szanujcie się i walczcie o uczucia każdego dnia Nowego Roku :*

Brak komentarzy: